piątek, 28 października 2011
czwartek, 12 sierpnia 2010
Tak, macie rację. Potrzebuję Was teraz tak samo, jak Wy potrzebowaliście mnie. I przyszedł mi do głowy pewien pomysł. Może Wam się spodoba?
wtorek, 20 lipca 2010
wtorek, 20 kwietnia 2010
poniedziałek, 22 marca 2010
piątek, 26 lutego 2010
Jestem na diecie od ponad pół roku. Żadnych słodyczy, słodkich owoców, białej mąki... Bynajmniej nie dlatego, że się odchudzam. Raczej ze względów zdrowotnych. Borelioza uwielbia cukier, candida też, a ja próbuję trzymać w ryzach jedno i drugie. No i udaje się. Po pół roku walki grzybica odpuściła. Teraz jest dobrze. Wprawdzie mogę sobie już pozwolić na małe co nieco, jednak nawet teraz jeszcze muszę się bardzo pilnować. Na początku było strasznie ciężko. Zwłaszcza wtedy, gdy wiedziałam, że w lodówce leży moja ulubiona czekolada...
niedziela, 14 lutego 2010
Oprócz miłości, którą darzę mojego męża, przydarzyła mi się jeszcze jedna niezwykła miłość. I tym razem to o niej właśnie mam ochotę napisać. Ten wpis będzie czymś w rodzaju listu. Listu, do Nigel’a Kennedy’iego.
czwartek, 28 stycznia 2010
Żona snująca się po domu w piżamie jest zmorą niejednego mężczyzny.
Ja się też czasami tak snuję. Znalazłam jednak sposób na to, aby Małż był z tego powodu wniebowzięty. Po pierwsze - mam ładną piżamę. A po drugie... Tym razem będzie o mojej „piżamie do zadań specjalnych”.
czwartek, 31 grudnia 2009
Zdarzenia - te drobne, błahe, nic nie znaczące i te, od których zależy potem wszystko - z nich właśnie składa się nasze życie.
Zadziwiające, że niektóre zdarzenia się potem pamięta, a inne nie. Czasem nie pamięta się dni, a nawet całych lat. Rozmazują się one bowiem w pamięci i nic po nich nie zostaje.
Ale znów bywają takie pojedyncze godziny, a nawet minuty, które pamięta się potem do końca życia i które zachowują się w pamięci tak świeże, żywe i wyraźne, jakby wydarzyły się wczoraj.
środa, 23 grudnia 2009
|
Archiwum
O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Mój inny blog
|